Kategorie
Sesja ślubna

Złota, jesienna sesja ślubna na Górze Zborów

Jesienna sesja na Górze Zborów

Jesień na Jurze ma w sobie coś wyjątkowego – miękkie światło i  nasycone kolory. Z Izabelą i Stanisławem spotkaliśmy się na Górze Zborów – jednym z najbardziej malowniczych miejsc na Jurze Krakowsko-Częstochowskiej w słoneczne, jesienne popołudnie.  

Ta sesja była pełna naturalności, a dodatkowo wiatr rozwiewał włosy i ubrania, dodając zdjęciom dynamiki. Sesje na  Jurze mają w sobie magię – dziką, ale i romantyczną. Góra Zborów to miejsce, które świetnie sprawdza się zarówno na sesje ślubne, jak i narzeczeńskie. To przestrzeń, gdzie można poczuć wolność, złapać oddech i cieszyć się chwilą, a wszystko to zostaje zatrzymane w zdjęciach.

Uwielbiam fotografować w takich warunkach – kiedy pogoda sama pisze scenariusz, a sesja staje się przygodą, do której chce się wracać wspomnieniami.

Kategorie
Sesja ślubna

Martyna i Jacek sesja na Isle of Wight

Nie tak dawno miałam niesamowitą okazję fotografować sesję ślubną na malowniczej angielskiej wyspie Wight. Ta piękna, zielona wyspa znana jest z zapierających dech w piersiach krajobrazów, bujnej roślinności i urokliwych nadmorskich miasteczek. To wymarzone miejsce na sesję ślubną!

Para młoda, Martyna i Jacek, przed przeprowadzką do Londynu,  mieszkali na wyspie kilka lat. Ich głęboka więź z tym miejscem sprawiła, że była to idealna sceneria do uchwycenia ich miłosnej historii. Kiedy zaprosili mnie, abym uwieczniła ich wyjątkowe chwile, wiedziałam, że będzie to niezapomniane doświadczenie.

W sobotni poranek od razu po naszym przylocie do Londynu pojechaliśmy na prom w Southampton i tak rozpoczęła się nasza przygoda. 
Na wyspie zaczęliśmy od The Needles, te imponujące formacje skalne i dzikie, nietknięte tereny dodawały zdjęciom dramatyzmu. Para, stojąca na skraju klifu, z wiatrem rozwiewającym włosy i suknię Martyny, prezentowała się niezwykle. Później fotografowaliśmy w wielu pięknych, bajkowych punktach wyspy, a klify i lazurowe wody stworzyły urzekające tło. Suknia Martyny z delikatnej koronki w różowym odcieniu  oraz klasyczny garnitur Jacka wspaniale kontrastowały z naturalnym krajobrazem.
Uchwyciliśmy wiele naturalnych ujęć, gdy spacerowali ramię w ramię wzdłuż morza i biegali po łąkach. Sobotę zwieńczyliśmy sesją na plaży, w oszałamiającej sukience, którą Martyna założyła na weselu zaraz po północy!

Niedziela, typowo angielska – pochmurna i lekko wietrzna, była dniem odkrywania zielonych przestrzeni wyspy. Nasza sesja rozpoczęła się w zielonych ogrodach. Martyna i Jacek w swoich eleganckich strojach wyglądali jak w dżungli, przechadzając się wśród drzew i traw.

Na zakończenie naszego fotograficznego weekendu odwiedziliśmy piękną plażę z klifami, gdzie zakochana para spontanicznie biegała wzdłuż brzegu. Mimo braku słońca, zdjęcia mają niepowtarzalny, nostalgiczny charakter, który idealnie oddaje piękno pochmurnych dni na angielskim wybrzeżu. Na sam koniec udaliśmy się do urokliwej wioski Shanklin, z wąskimi, brukowanymi uliczki i historycznymi budynkami.

Sesja ślubna na Isle of Wight była nie tylko okazją do stworzenia pięknych zdjęć, ale także do poznania magicznego miejsca, które Martyna i Jacek nazywają domem. Jestem wdzięczna, że mogłam być częścią ich wyjątkowej historii i uwiecznić ich miłość na tle tak malowniczego krajobrazu.

 

Kategorie
Reportaż ślubny

Ślub w środku lasu

Kameralna ceremonia w gronie najbliższych? Jesteśmy na TAK! 

A wiecie, dlaczego tak bardzo lubimy takie niewielkie, intymne śluby i przyjęcia? Bo sami taki mieliśmy! Nasz co prawda był dość dawno (11lat, sic!), ale ten, z którego zdjęcia chcę pokazać, odbył się nie tak znowu dawno 😉

Ceremonia ślubu Magdaleny i Przemka odbyła się w środku lasu, wśród paproci  i mchów. Towarzyszyli im najbliżsi — rodzina
i przyjaciele, ojciec poprowadził Pannę Młodą do leśnego ołtarza i była też najważniejsza osoba — ich córeczka!
Tak piękny ślub odbył się w restauracji blisko natury – Leśnej Perle, a od razu po ślubie zrobiliśmy super sesję w lasku!

Kategorie
Reportaż ślubny

Ślub plenerowy w górach

Niedawno pokazywaliśmy Wam cudowny ślub i  wesele w stylu slow.

Dziś pokażemy Wam kolejny tak piękny ślub.
Tym razem ślub odbył się w plenerze – z widokiem na góry, a przyjęcie dla gości w drewnianej wiacie w ogrodzie.
Cudowne widoki,  wspaniali goście i piękni oni!
Para Młoda, Agata i Kuba, bo o nich tutaj mowa, chociaż pochodzą z centralnej polski, a ich goście przyjechali niemalże z całego kraju, nieprzypadkowo wybrali na swój ślub Szczyrk. Otóż wybór pokierowany był miłością do gór. Lepiej wybrać zatem nie mogli, bo trzeba przyznać, że widoki były obłędne!

Przygotowania były bardzo niespieszne, na luzie, Agata i Kuba większość dekoracji przygotowała sama! Nie zabrakło prosecco, ich puchatego pieseczka i kolorowych skarpetek.
Agatę do ołtarza poprowadził tata, obrączki niosła ich córeczka, a Kuba czekał na nią przy ołtarzu. Ależ było wzruszenie!

A więc podsumowując, żeby nie przedłużać, bo zdjęcia mówią wszystko – otaczająca natura i bliskość gór, emanującą miłość, szczęście i mnóstwo wzruszeń.